Biznesowe zwyczaje w wielkim świecie: Wielka Brytania cz. 3

Od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, Wielka Brytania często jest dzisiaj nazywana naszą drugą małą ojczyzną. Wszystko to z powodu dużej ilości naszych rodaków, którzy zdecydowali się wyjechać na wyspy w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. 

Według danych GUS za rok 2011, obecnie na terenie Wielkiej Brytanii żyje bądź pracuje ponad 625 tysięcy polaków, którym nie pali się zbytnio do powrotu. Co więcej – to właśnie tam rodzi się w tej chwili najwięcej polskich dzieci.

Polacy pracujący na wyspach coraz częściej decydują się na założenie własnej działalności gospodarczej, chwaląc sobie jasność brytyjskich przepisów oraz wsparcie urzędów i urzędników. Po otworzeniu w 2004 roku swoich granic, Wielka Brytania stała się łakomym kąskiem również dla przedsiębiorców znad Wisły, którzy coraz częściej atakują swoimi ofertami tamtejszy rynek zbytu, prowadząc wymianę handlową z angielskimi firmami. Przed rozpoczęciem interesów z rdzennym obywatelem Zjednoczonego Królestwa, warto więc odbyć lekcję brytyjskiego savoir-vivre’u i poznać obyczaje, jakie panują nad Tamizą.

Stereotyp

Większość polaków wyobraża sobie typowego Anglika jako pana z wąsem w meloniku na głowie, nieodłącznym parasolem w ręku i zegarkiem z dewizką, spoczywającym w kieszeni kamizelki, który każdego dnia popija herbatkę równo o 5 popołudniu. Dzisiaj jednak ten obraz jest nieco oderwany od rzeczywistości a mieszkańcy wysp brytyjskich swój wolny czas, spędzają najchętniej w pubach, które na przestrzeni ostatnich lat stały się ich ulubionym miejscem do odbywania spotkań towarzyskich i rodzinnych.
Główną cechą charakterystyczną Anglików jest konserwatyzm i zachowanie dystansu, zwłaszcza w kontaktach z obcokrajowcami. Znacznie bardziej otwarci i żywiołowi w tej materii są Szkoci i Irlandczycy – każdy kto miał przyjemność oglądać choćby jeden mecz Euro 2012 w towarzystwie tych ostatnich wie, o co chodzi. Ponadto Brytyjczycy znani są ze swego specyficznego, „angielskiego” poczucia humoru oraz „flegmatycznego” sposobu bycia.

Kontakt

Udając się na spotkanie biznesowe z mieszkańcem Wielkiej Brytanii należy pamiętać, że zasady dotyczące ubioru biznesowego na wyspach są nieco luźniejsze niż w innych krajach, niemniej jednak nadal obowiązuje ubiór konserwatywny. Trzymaj się więc ciemnych kolorów i wystrzegaj się krawatów w paski. Mężczyzna powinien założyć koszulę pozbawioną kieszonek i sznurowane obuwie a kobiety czarną garsonkę.

Brytyjczycy cenią sobie punktualność, dlatego lepiej przybyć na spotkanie kilka minut przed czasem, aniżeli spóźnić się chociażby parę sekund. Rozpocznij rozmowę od tzw. „small talk”, poruszając np. temat aktualnych wydarzeń, To niepisana zasada angielskiej grzeczności. Uścisk dłoni powinien być zdecydowany – pocałunek kobiety w dłoń zdecydowanie odpada, tak samo jak trzykrotne całowanie w policzki.

Pamiętaj o zachowaniu dystansu – zbyt mała odległość od twojego rozmówcy może zostać odebrana jako naruszenie jego prywatnej przestrzeni. Brytyjczycy nie nawiązują kontaktu wzrokowego podczas rozmów biznesowych i nie lubią być poganiani w podejmowaniu wiążących decyzji. Warto więc zachować zimną krew i stoicki spokój – to zwiększy twoje szanse w powodzeniu misji.

Równie ważna jak punktualność jest dla mieszkańców wysp prywatność, dlatego podczas spotkania w interesach wystrzegaj się pytań dotyczących życia osobistego rozmówcy. Bycie konkretnym i pozytywne podejście to klucz do sukcesu w kontakcie z brytyjskimi przedsiębiorcami.

Prognoza

Kryzys gospodarczy w Wielkiej Brytanii był najtrudniejszym okresem od czasów II wojny światowej i w oczywistym stopniu zahamował współpracę Polsko-brytyjską w sferze handlu i inwestycji. Chociaż gospodarka brytyjska osiągnęła w 2012 roku wartości wzrostowe a bezpośrednie inwestycje na rynku polskim osiągnęły również bilans dodatni – ministerstwo gospodarki wyraźnie studzi emocje, mówiąc że „nie należy się spodziewać szybkiego przywrócenia poziomu współpracy sprzed kryzysu”.

Dla polskich przedsiębiorców rynek brytyjski jest bardzo wymagający, ale poprzez swoją chłonność i pozytywny odbiór towarów pochodzenia polskiego, stwarza jednocześnie ogromną szansę dla naszego eksportu. Współpraca brytyjskich i polskich firm w sektorze przemysłowym i rolniczo-spożywczym rośnie z dnia na dzień. Można zaobserwować też coraz większe zainteresowanie rynkiem polskim brytyjskich przedsiębiorstw średniej wielkości. Niższe koszty utrzymania, bliskość geograficzna oraz podobieństwa kulturowe – to główne cechy „za”, dzięki którym Polska jest dziś atrakcyjnym partnerem dla Wielkiej Brytanii w obszarze inwestycji.

Poprzez otwarcie swoich granic dla obywateli polskich, Wielka Brytania wypełniła luki we własnym zatrudnieniu i niedobory w regionalnych kadrach pracowniczych. Z upływem lat obserwujemy również zwiększony wzrost zainteresowania ze strony polskich firm w działaniu na brytyjskim rynku, głównie w sferze usługowej. W obu przypadkach ważne jest, aby dobrze poznać zwyczaje panujące w Zjednoczonym Królestwie i zachowania międzyludzkie, które pomogą nam w sprawniejszym poruszaniu się na salonach angielskiego biznesu.

~PM

Źródła: mg.gov.pl, polnews.co.uk, ettaconsult.pl

About the Author

Leave a Reply

*