Co kiedyś kupowaliśmy za 6 złotych?

Od miesięcy obserwujemy w Polsce stały wzrost cen paliwa. Jeszcze kilka lat temu nikt nie spodziewał się, że za litr benzyny możemy płacić 5 złotych. Dziś jej aktualne ceny oscylują już na poziomie 6 złotych. W tym roku Orlen już kilkadziesiąt razy podnosił należność za ropę. Na taką sytuację ma wpływ między innymi kurs złotego wobec dolara. Nie bez znaczenia jest również pogarszająca się sytuacja na Bliskim Wschodzie, która może skończyć się wojną domową w Syrii. Wysokie ceny paliwa w Polsce są niestety uciążliwością nie tylko dla osób korzystających z aut, ale również dla wszystkich innych. Wraz z nimi rosną bowiem koszty transportu, co wiąże się z podwyżką cen żywności oraz usług.

Dobry slogan nie jest zły >>

Już pod koniec 2011 r. prognozy finansowe wskazywały na to, że wszystko będzie droższe. Nikt chyba nie spodziewał się, że odbędzie się to na taką skalę. W porównaniu do ubiegłego roku najbardziej wzrosła cena jajek – aż o 105%. Stało się to oczywiście w okolicach Świąt Wielkanocnych, gdy popyt na nie się zwiększa. Dziś za 10 sztuk musimy zapłacić około 8 złotych czyli o ponad połowę drożej niż przed rokiem. Wzrosła również cena cukru, mąki, przetworów mlecznych i mięsa – wszystko średnio o 20%. Początkowo tańsze niż w ubiegłym roku były owoce i warzywa. Jednak wraz z pojawieniem się nowalijek ich cena wzrosła. Większość Polaków skarży się, że nie mogą pozwolić sobie na taki zakup. Przykładowo tegoroczna cena za kilogram truskawek to około 10 zł. W 2011 r. za te same pieniądze można było kupić 3 razy więcej owoców.

Rosnąca cena paliwa to nie jedyny czynnik rosnących cen, ale niewątpliwie jeden z najważniejszych. Rosnące koszty transportu zwiększają ilość pieniędzy, jaką przedsiębiorca musi zapłacić za surowce. Jeżeli mąka, cukier, jajka i drożdże są droższe, pociąga to za sobą także wzrost cen chleba i innych wyrobów cukierniczych. Przykładowo jeszcze niedawno mając 6 złotych mogliśmy kupić 3 bochenki chleba. Dziś jego cena to około 2,70 zł. Za te same pieniądze dostaniemy więc tylko dwa.

wzrost kosztów podwyżki cen koszty życia ceny żywności cena benzyny Rosnące ceny benzyny to nie tylko wzrost kosztów życia, ale również pogorszenie całej gospodarki. Wiele firm budowlanych nie było przygotowanych na 40% wzrost paliwa. Z tego powodu przewiduje się że w 2013 roku 75 tysięcy osób pracujących przy budowie dróg może stracić pracę. Polskie władze dostosowując akcyzę benzyny i oleju napędowego do wymogów unijnych nie wzięli pod uwagę siły nabywczej Polaków. Spowodowało to, że za miesięczną pensję możemy kupić cztery razy mniej paliwa niż Niemiec czy Francuz.

Dofinansowania dla przedsiębiorstw >>

Paradoksalnie na całym świecie odnotowuje się obniżenie kosztów żywności średnio o 10% – są one najniższe od września 2011 roku. Ma na to wpływ polepszająca się prognoza dotycząca globalnej podaży oraz umocnienie się dolara amerykańskiego. Jednak mimo tego w Polsce nie można na razie liczyć na spadek cen. Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywieniowej informował, że w grudniu bieżącego roku żywność będzie około 3-4% droższa w porównaniu do lat ubiegłych. Ma na to wpływ m.in. niepewna sytuacja złotego oraz wzrost popytu związany z organizacją EURO 2012.

~KB

Źródła:

biznes.gazetaprawna.pl | www.deon.pl
About the Author
  1. Pingback: Grywalizacja. Nowy trend w marketingu? | eBiznesPolska.pl

  2. Witek Reply

    ceny benzyny to po prostu masakra…

Leave a Reply

*