Dlaczego pieniądz jest wirtualny?

Jest środek nocy. Siedzę w domu, wpatrując się w ekran monitora. Moje serce krwawi, bo ledwie pół minuty temu domowy budżet uszczuplił się o dość bolesną sumę przeznaczoną na ogrzanie mieszkania. Na wpół śpiąc rozmyślam o kolejnych wydatkach jakie mnie jeszcze w tym miesiącu czekają, wyobrażając sobie jak z mojego konta pieniądze przepływają strużką na konto firmy dostarczającej energię cieplną. Patrzę na stan konta. I wtedy, jak piorun, poraża mnie myśl: przecież moje pieniądze mogą tak naprawdę nie istnieć!

Co właściwie dzieje się podczas internetowych transakcji bankowych? Przecież bank nie wyjmuje z sejfu oznaczonego nazwiskiem zleceniodawcy przelewu konkretnej sumy i nie wkłada jej do skrzyneczki oznaczonej nazwą odbiorcy. Tak naprawdę zmienia się tylko układ i rodzaj cyfr wyświetlanych na kontach zainteresowanych. Mamy więc do czynienia z wirtualnym przepływem pieniądza, a tym samym i z wirtualnym, elektronicznym pieniądzem.

E-pieniądz

Z punktu widzenia prawa polskiego pieniądz elektroniczny określa się jako wartość pieniężną stanowiąca elektroniczny odpowiednik znaków pieniężnych. Prawo Unii Europejskiej, definiując ten termin mówi o: surogacie monet i banknotów. Wynika z tego rzecz dość oczywista, a mianowicie, że pieniądz elektroniczny, nie posiada wartości sam w sobie, a jest jedynie środkiem zastępczym, substytutem, pieniądza materialnego. Proces taki, w którym pieniądz przestaje mieć faktyczną wartość nazywa się jego wirtualizacją. Spróbujmy więc odnaleźć początki tego zjawiska.

Znak wartości – wartość znaku

Wychodząc od definicji pojęcia znaku pieniężnego, jako: materialnego znaku posiadania przez okaziciela określonej ilości pieniądza, którego gwarantem wartości jest państwo, zauważyć można, iż pojęcie to dotyczy również pewnego substytutu. Skoro jest wyłącznie znakiem posiadania pieniądza, a nie pieniądzem sam w sobie, a państwo gwarantuje jego wartość to znaczy, że nie ma on wartości sam w sobie. Czy trzeba bowiem gwarantować wartość czegoś, co ją posiada?

Nie wszystko złoto…

Kiedyś drukowane banknoty musiały mieć pokrycie w złocie. Czy jednak złoto jest w jakiś sposób wartościowe? Pytanie to może się wydać dość dziwne, jednak zastosowanie złota do celów innych niż jubilerstwo czy zdobnictwo, a więc wytwór przedmiotów zbytku, miało miejsce dopiero w XX wieku. Wartość złota jest więc tylko umowna, wirtualna, została mu nadana przez człowieka.
Podobnie jak i inne wartościowe kruszce, jest więc tylko substytutem towaru. Jeszcze przed wynalezieniem pieniądza kruszcowego używano przedmiotów pozbawionych rzeczywistej wartości, takich jak choćby drewniane płytki czy tabliczki z giny, celem oznaczenia zaciągniętego długu. Był to rodzaj obietnicy zapłaty za produkt, a więc coś, czego wartość była umowna. Tym samym dojść można do wniosku, że pieniądz jest w samej swojej istocie wirtualny.

…czym się płaci

U samych źródeł widać, że elektroniczne transakcje bankowe nie są w pewnym sensie żadną nowością. Fenicjanie, którym mylnie przypisuje się często wynalezienie pieniądza, stosowali metodę która polegała na zapisaniu długu na glinianej tabliczce. Czy jednak nacja ta, miałaby jakiekolwiek szanse na rozwój, gdyby swoją gospodarkę oparła na zapisach z tych tabliczek, zamiast na rzeczywistym towarze? Czy gliniane tabliczki z zapisanymi na nich cyframi miały jakąkolwiek wartość?

Wyobraźmy sobie, że świat dotknęła apokalipsa. Nie taki biblijny koniec świata, ale jakaś kosmiczna katastrofa. W Ziemię uderzył wielki meteoryt, elektrownie atomowe zaczęły masowo wybuchać, nastała nowa epoka lodowcowa albo poziom wody radykalnie się podniósł. Wszystkie państwa upadły, atmosfera stała się mniej przyjazna ludzkiemu układowi oddechowemu, cywilizacja prawie nie istnieje, resztki ocalałej ludzkości kryją się pod ziemią w bunkrach lub jaskiniach, krótko mówiąc – kryzys globalny. Nie istnieją żadne instytucje, szaleje anarchia, a jedynym obowiązującym prawem jest prawo dżungli. Nikt nie jest w stanie zagwarantować wartości pieniądza, nie istnieje też żadne jego pokrycie. Czy w takich okolicznościach wymienienie paczki sucharów na banknot stuzłotowy można nazwać opłacalnym? To zależy, dla której ze stron.

~ZK

Źródła: di.com.pl, prawda2.info, m.wyborcza.biz, emito.net, sjp.pwn.pl

Provigrax bottle

About the Author

Leave a Reply

*