Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezes Amber Gold – Marcin Plichta – obiecał, że założy rachunek bankowy i w ciągu trzech dni rozpocznie oddawanie pieniędzy swoim klientom. Obietnice te nie uspokoiły jednak opinii publicznej. Wręcz przeciwnie – wywołały jeszcze większy medialny szum.

Marcin Plichta niewątpliwie potrafi utrzymywać ciągłe zainteresowanie dziennikarzy, a tym samym wywoływać pośród pokrzywdzonych coraz większą panikę. Robi to m.in. poprzez ciągłe zmiany zeznań i coraz to nowe obietnice. Atmosferę podgrzewa dodatkowo fakt, że podobno posiada dokumenty świadczące o złych intencjach władzy wobec jego firmy.

Zobacz: Polska znowu dołem >>

Ciągłe zamieszanie i rosnące wątpliwości na temat wypłacalności firmy mogą paradoksalnie spowodować, że najwięcej zarobi na nich Marcin Plichta. Jak to możliwe?

Szacuje się, że Amber Gold jest winny klientom około 80 mln złotych. Do tego trzeba doliczyć jeszcze 11-12 mln odsetek. Jednak w przypadku, gdy wystraszeni klienci zaczną wydawać dyspozycję zerwania depozytu przed czasem – co wcale nie byłoby dziwne biorąc pod uwagę aktualną sytuację firmy – prezes Plichta, dzięki ich decyzji, może zarobić nawet 44 mln złotych.

Zobacz: NBP nie rozmienia na drobne >>

Wszystko przez zapis w regulaminie, który mówi, że klient w momencie zerwania depozytu nie otrzymuje żadnych odsetek, a dodatkowo traci 19,5 % kapitału. Ponadto złoto z umowy będzie liczone po niekorzystnym dla niego kursie, czyli po odjęciu spreadu, który w przypadku Amber Gold jest wysoki. Oznacza to kolejne 22% strat dla pokrzywdzonych.

Panika klientów daje Marcinowi Plichcie także więcej czasu na wypłacenie pieniędzy poszkodowanym. Zgodnie z umową będzie miał na to aż dwa miesiące od momentu jej zerwania, a nie trzy dni robocze, jak dzieje się w przypadku wygaśnięcia lokaty.

Jeśli wszyscy klienci postanowią zerwać umowy z Amber Gold to z 92 mln, które firma powinna im zwrócić, do oddania pozostanie tylko 49,5 mln złotych.

Do 42,5 mln złotych zysku trzeba doliczyć jeszcze milion. Właśnie tyle zarobi Marcin Plichta na odsetkach od 80 milionów złotych w okresie, gdy jego klienci będą oczekiwać na zwrot pieniędzy.

Zobacz: Najlepsze konta firmowe >>

Czy więc na masowej panice w mediach paradoksalnie najbardziej skorzysta prezes Amber Gold?

~KB

_________________

Źródło:

samcik.blox.pl | wiadomosci.wp.pl

Przeczytaj poprzedni wpis:
cechy dobrego copywritera
Cechy dobrego copywritera

Pisanie tekstów reklamowych i artykułów staje się coraz popularniejszym sposobem na zarabianie pieniędzy. Zaletą jest przede wszystkim duża niezależność, która...

Zamknij