Jak zarabiać, nic nie robiąc?

Jeśli ktoś udzieliłby wreszcie pewnej i satysfakcjonującej odpowiedzi na to pytanie, żyłoby się nam z pewnością wygodniej. Któż nie marzy o pracy, która nie wymaga wysiłku, o pieniądzach, które pojawiają niemal niepostrzeżenie, dyskretnie zasilając nasze konta bankowe?

Najważniejszym miejscem dla mrzonek o niewymagającym interesie jest Internet. To tutaj, na forach dla marzycieli, można poczytać o świetlanych perspektywach biznesowego raju, tu można poddać się urzekającym wizjom spadających z nieba, jak manna, pieniędzy.

Klikaj po pieniądze

Wpisując w wyszukiwarkę frazę o szybkim zarobku lub zarobku w domu, najprędzej znajdziemy się na stronie oferującej wypełnianie ankiet lub pisanie reklamowych postów na forach i blogach. Żeby móc realizować te zadania, nie trzeba wykazać się specjalnymi kompetencjami. Portale pośredniczące w kontaktach pracodawców z pracownikami, reklamują oferty hasłami takimi jak: „Praca dla każdego, kto ma komputer z internetem!”.

Wydaje się, że zysk jest pewny, a sposób jego osiągnięcia – niemal na wyciągnięcie ręki. Taki sposób zarobkowania nie jest jednak pozbawiony mankamentów. Wypłata za wypełnianie ankiet zwykle możliwa jest dopiero po przekroczeniu pewnego pułapu – w praktyce oznacza to, że zleceniodawca przesyła ankiety do momentu, po którym musiałby już opłacić pracę ankietowanego.

Podobnie niejednoznaczne jest promowanie produktów na blogach i forach – często sprowadza się do łamania zasady stanowiącej, że reklama powinna być wyodrębniona od zwykłego tekstu. Nieustanne wtrącanie się w gorące dyskusje z postami o „Superpromocjach!” jest też w naturalny sposób denerwujące dla forumowiczów. Narażanie się na nieprzyjemne komentarze to chleb powszedni dla autorów reklam.

Oglądaj i zarabiaj

Kto z nas nie czuł irytacji, kiedy w najbardziej pasjonującym momencie filmu, zamiast bohatera, uciekającego przed groźnym gangiem, ujrzał panią, która, łagodnie uśmiechnięta, zwierza się z problemów z zaparciami? Reklamy, do których przyzwyczailiśmy się jak do natrętnych much, nie są jednak tylko złem koniecznym, przegryzanym jak nudna przekąska w przerwach programów. Internetowi marzyciele o pieniądzach z nieba przekonują, że spoty mogą stać się pewnym i dochodowym źródłem finansowego powodzenia.

Paid to Click to forma zarobku oparta na opłacaniu klikania w bannery i spędzania czasu na stronach internetowych. Oglądanie reklam ma tę zaletę, że trudno nawet nazwać je pracą – często nawet nie zauważamy, że wkładamy w to jakikowiek wysiłek. Cała sprawa nie dłużej niż kilkunaście minut dziennie, a miałkość reklam na opłacanych serwisach jest znajoma i przywodzi na myśl reklamy, za których oglądanie nikt nie płaci. Oczywiście mylą się ci, których zdaniem Paid to Click może przynieść niewyobrażalne zyski – zwłaszcza, jeśli zrezygnujemy ze zbierania grupy „poleconych”, których wciągniemy w ten biznes.

Zarobek w sieci to idea, która zawsze znajdzie wyznawców. W Internecie spędzamy coraz więcej czasu i marzenie o tym, żeby czerpać zyski z samego tylko faktu uczestniczenia w życiu online jest w naturalny sposób kuszące. Widoków na fortunę bez większego wysiłku wciąż jednak raczej nie ma. Jeśli cokolwiek się zmieni, poinformujemy o tym pierwsi.

~ASZ

Źródła: e-busines.info.pl, magazynt3.pl

About the Author

Related Posts

Leave a Reply

*