Kompetencje w cenie

W dzisiejszych czasach, aby pomyślnie przejść proces rekrutacji nie wystarczy posiadać jedynie suchej wiedzy w danej dziedzinie. Równie ważne stają się tzw. umiejętności miękkie, których posiadanie – według menadżerów wielu firm – czyni osobę lepszym pracownikiem, ponieważ potrafi ona sama zadbać o swoją motywację, jest bardziej aktywna, elastyczna i o wiele rzadziej cierpi z powodu wypalenia zawodowego czy frustracji.

Co w praktyce oznaczają więc kompetencje miękkie? Jest to bardzo szeroka kategoria, która zawiera w sobie takie cechy jak samodzielność, proaktywność, komunikatywność, asertywność, zdolność wywierania wpływu na innych oraz umiejętność pracy w zespole.

Jak je zdobyć?

Proces uczenia się i rozwijania umiejętności miękkich jest niezwykle żmudny i wymaga wielu lat ciężkiej pracy. W przeciwieństwie bowiem do kompetencji twardych, w których chodzi o rozwój specjalistycznej wiedzy, tu trzeba trzeba zmienić długoletnie przyzwyczajenia, a nawet styl życia. Jeśli więc pracownik nie jest zainteresowany poprawianiem kompetencji miękkich – żadne szkolenia mu nie pomogą.

Umiejętności miękkie mogą więc rozwinąć się tylko pod warunkiem wystąpienia pewnych czynników, takich jak: komfort psychiczny, poczucie bezpieczeństwa, zaufanie w grupie, a także osobowość trenera.

Trzy stany skupienia

Zgodnie z teorią opracowaną przez Kurta Lewina proces przyswajania kompetencji miękkich można podzielić na trzy etapy: odmrożenie, zmianę i zamrożenie. Pierwszy z nich następuje, gdy pracownik nabywa pewną wiedzę o asertywności i zdaje sobie sprawę, że jej zastosowanie może przynieść mu określone korzyści. Zmiana powstaje w momencie, gdy uświadamia on sobie wszystkie konsekwencje wynikające z asertywnej postawy i zaczyna rozumieć, że jej przyjęcie stanowi prawo, a nie obowiązek. Końcowy etap, czyli zamrożenie, można stwierdzić, kiedy pracownik staje się asertywny odruchowo.

Nie tylko slogany

Dla wielu osób kompetencje miękkie stanowią jedynie ozdobę, która uatrakcyjnia CV. Większość kandydatów umieszcza w nim więc szereg zaliczanych do nich cech od kreatywności i dynamizmu działania, przez komunikatywność oraz elastyczność, a na umiejętności pracy w grupie kończąc.

Aby jednak stanowiły one dla osoby rekrutującej wartościowe informacje należy poprzeć je przykładami. I tu pojawia się problem, bo kandydaci często nie rozumieją, że kreatywność nie oznacza jedynie głowy pełnej pomysłów, ale również umiejętność szukania rozwiązań w każdej sytuacji, a komunikatywność to nie tylko otwartość na inne osoby, lecz także jasne i precyzyjne wyrażanie myśli.

Jeżeli więc na rozmowie kwalifikacyjnej kandydat nie potrafi wyjaśnij branżowego pojęcia w prosty sposób, a gdy słyszy pytanie o przykład kreatywności – milczy, z pewnością nie zrobi to dobrego wrażenia na rekruterze. O ile kompetencje twarde łatwo potwierdzić, np. dyplomem czy doświadczeniem, umiejętności miękkie trzeba udowodnić w praktyce.

Kapitał ludzki

W przedsiębiorstwach coraz bardziej upowszechnia się model kapitału ludzkiego. Według jego założeń, człowiek jest istotą zdolną i chętną do nauki, ponieważ jej proces wzmaga samorealizację. Takie podejście powoduje, że szanse na zatrudnienie mają nie tylko osoby posiadające dużą wiedzę potrzebną na dane stanowisko, ale również te o wysoko rozwiniętych kompetencjach miękkich.

Zanim jednak ochoczo wpiszemy w CV cały wachlarz miękkich umiejętności, zastanówmy się, czy faktycznie je posiadamy. Lepszym rozwiązaniem jest wpisać mniejszą ich ilość, ale za to wybrać te, w których jesteśmy naprawdę dobrzy. W przeciwnym razie osoba przeprowadzająca rozmowę kwalifikacyjną z pewnością zauważy nasze braki, co może zdyskwalifikować nas już na starcie.

~KB

Źródła: Kariera.forbes.pl | Weblog.infopraca.pl | ArchitekciKariery.pl | ControlFind.pl

About the Author

Leave a Reply

*