Latanie niewątpliwie ułatwia życie. Pozwala przenieść się z jednego miejsca w inne w dużo krótszym czasie niż w przypadku wyboru innego transportu. Do niedawna Polska posiadała ubogą siatkę połączeń lokalnych: z większości portów lotniczych można było się dostać do Warszawy, ale już o przemierzeniu podniebnej trasy Poznań – Kraków, czy Kraków – Gdańsk można było pomarzyć. Debiut na rynku usług lotniczych OLT Express uświadomił jednak przewoźnikom, że Polacy chcą latać i mają na to pieniądze. W rezultacie dostrzeżono kolejny problem: małą ilość portów lotniczych.

Z potrzeby chwili

Według raportu firmy badawczej PMR „Airports in Poland – a €1.2bn business opportunity”, opublikowanego w połowie lutego 2006 sieć portów lotniczych w Polsce jest aż sześć razy rzadsza w porównaniu z wysoko rozwiniętymi krajami Europy Zachodniej. Średnio, na jeden port lotniczy w Polsce przypadało jeszcze do niedawna 3,2 mln obywateli, podczas gdy w krajach starej Unii Europejskiej liczba ta wynosi około 460 tys. mieszkańców. Oznacza to, że w niektórych regionach kraju ludzie muszą przebyć ponad 200 km, aby dostać się do najbliższego portu lotniczego. Biorąc pod uwagę te statystyki, nie ulegało wątpliwości, że w ciągu najbliższych lat w Polsce musi powstać przynajmniej kilka nowych lotnisk.

Takie były założenia

Rządowa koncepcja rozwoju sieci lotnisk i lotniczych urządzeń naziemnych zakładała budowę kilku nowych portów lotniczych, zwłaszcza w mniej rozwiniętych, wschodnich województwach – warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim i świętokrzyskim. Z wyjątkiem woj. podlaskiego, które ma tylko jedną potencjalną lokalizację nowego lotniska (Białystok-Krywlany), każde z pozostałych trzech województw miało do dyspozycji po dwie możliwości umiejscowienia portu lotniczego, mając do wyboru zaadaptowanie już istniejących lotnisk sportowych lub wojskowych, albo zbudowanie nowego portu od podstaw. Biorąc pod uwagę polskie uwarunkowania, koszt wybudowania nowego portu lotniczego PMR oszacował na wyższy o około 80 mln €, od kosztu przekształcenia istniejącego już lotniska. Z tego właśnie powodu władze miast takich jak Nowy Dwór Mazowiecki, Mińsk Mazowiecki, Sochaczew, Radom, Opole i Gdynia wyraziły chęć zbudowania lokalnych lub regionalnych portów lotniczych poprzez przekształcenie nieużywanych dotychczas do transportu pasażerskiego lokalnych lotnisk. W dodatku inne miasta, tj. Częstochowa, Koszalin, Piła, Rybnik czy Nowy Sącz rozważają podobne inwestycje.

O kosztach dwa słowa

W tym roku zostały już oddane do użytku lotniska w Modlinie pod Warszawą oraz w Świdniku niedaleko Lublina. Obydwa porty wybudowane zostały z różnych powodów, ale ostatnie wydaje się być przełomowe – jest to pierwsze lotnisko w Polsce wybudowane od podstaw. Koszt budowy nowego portu to około 406 mln zł. 145 mln zł pochodzi z dotacji unijnych przyznanych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, 100 mln zł wyłożyły samorządy, a samo lotnisko może wyemitować obligacje o wartości do 180 mln zł. Udziały w tej spółce należą do samorządów Lublina, Świdnika, województwa lubelskiego i powiatu świdnickiego. Koszt inwestycji to 331 mln zł. 150 mln zł pochodzi z obligacji wyemitowanych przez spółkę zarządzającą lotniskiem, 64 mln zł to dotacje unijne, 11 mln zł dotacje budżetowe, a pozostałą sumę wyłożyły samorządy. Z kolei koszt inwestycji lotniska w Modlinie to 331 mln zł, z czego 150 mln zł pochodzi z obligacji wyemitowanych przez spółkę zarządzającą lotniskiem, 64 mln zł to dotacje unijne, 11 mln zł dotacje budżetowe, a pozostałą sumę wyłożyły samorządy. Biorąc pod uwagę nakłady, trudno jednoznacznie określić, czy inwestycje mają szanse powodzenia.

CDN.

~AS

Źródła: mamdom.com, travel-fan.pl, hotmoney.pl, lotaro.pl,

 

Przeczytaj poprzedni wpis:
Biznesowe zwyczaje w wielkim świecie – Brazylia, cz. 19

Brazylia to kraj kojarzący się nam bardziej z piłką nożna i karnawałem, aniżeli światowym biznesem. Jedynie nieliczni przedsiębiorcy zdają sobie...

Zamknij