Latanie niewątpliwie ułatwia życie. Pozwala przenieść się z jednego miejsca w inne w dużo krótszym czasie niż w przypadku wyboru innego transportu. Do niedawna Polska posiadała ubogą siatkę połączeń lokalnych: z większości portów lotniczych można było się dostać do Warszawy, ale już o przemierzeniu podniebnej trasy Poznań – Kraków, czy Kraków – Gdańsk można było pomarzyć. Debiut na rynku uslug lotniczych OLT Express uświadomił jednak przewoźnikom, że Polacy chcą latać i mają na to pieniądze. W rezultacie dostrzeżono kolejny problem: małą ilość portów lotniczych. Oto ciąg dalszy rozważań na temat tych ogromnych inwestycji.

Fenomenalny start

Lotnisko w Modlinie w zamyśle miało odciążyć Port Lotniczy im. Chopina w Warszawie. Nazwano go przyszłym domem przewoźników niskokosztowych, czarterowych oraz ruchu cargo. Miał być tańszą alternatywą dla Okęcia, co powinno przyciągnąć tanie loty, które wcześniej odstraszały od stolicy zaporowe ceny. 16 lipca tego roku przylot Boeinga 737 linii Ryanair z Budapesztu zainaugurował działanie komercyjne lotniska. Jakiś czas później dołączył do niego Wizzair. Pasażerów przyciągneły do Modlina tanie bilety lotnicze oraz wizja nowego lotniska. Marzenia o Okęciu jako o lotnisku – hubie wreszcie się spełniały, porównywano go do londyńskiego Heatrow. Miało jednak być pięknie, a wyszło…

… jak zawsze

Lotnisko w Modlinie mimo, że nowe i czyste, szybko stało się, niestety, obiektem drwin. Pierwszym problemem, jaki napotkali na swojej drodze pasażerowie był dojazd. Opcji jest kilka. Pierwsza z nich to autobus. Pasażerowie nie zorientowani, sugerujący się informacją w internecie, że takowe zatrzymują się przed Dworcem Centralnym, mogą się rozczarować. Do niedawna nikt tak naprawdę nie wiedział, w którym dokładnie miejscu mają postój, a obsługa dworca niestety nie udziela informacji, ze względu na konkurencję. Skoro autobus nie „wypalił”, to może pociągiem? Szkoda tylko, że połączenie kompleksowe (pociąg do stacji Modlin oraz autobus spod dworca na lotnisko) został uruchomiony ok. miesiąc po otwarciu portu lotniczego. Pomińmy jednak tak mało znaczący szczegół – jadąc koleją również nie można liczyć na szczegółową informację – najbliższe połączenie o godzinie x, nie wcześniej i nie później. Spóźni się Pan na samolot? Trudno. Całe szczęście, że istnieje internet. Wujek Google podaje pomocną dłoń i wskazuje trasę, godzinę i przesiadki. Z kolei o dojeździe na Modlin samochodem, krążą już legendy. Telewizja Polska nakręciła na ten temat nawet materiał filmowy (Kliknij tutaj)

Standardy dezorganizacyjne

Gdy pasażerowie, szczęśliwi lub mniej, dotarli już na lotnisko, czekała ich seria niemiłych niespodzianek. Do niedawna trudno było w Modlinie kupić cokolwiek do picia. Jednak nie można mieć tego za złe, bo wraz z rozwojem lotniska przedsiębiorców chętnych świadczyć usługi na terenie portu będzie z pewnością przybywać. Najbardziej frustrujące jest długie oczekiwanie pomiędzy wyjściem z gate’u a poprowadzeniem do samolotu. Samo prowadzenie wydaje się być zasadne, ponieważ lotnisko zostało przygotowane do samodzielnego przemieszczania się pasażerów – do płyty postojowej samolotów prowadzą chodniczki. Jednak pasażerów wypuszcza się na drogę pod terminalem stanowczo za wcześnie, rozchodzą się wtedy, siadają gdzie popadnie i gubią bagaże, a do tego nikt ich nie pilnuje. To już przykład wybitnej dezorganizacji pracowników lotniska lub, po prostu nieodpowiedniego przygotowania i bezradności.

Było fajnie, ale uciekam

Pomijając wszystkie te niedogodności, psażerownie chętnie latają z Modlina. Na poparcie tej tezy można przytoczyć fakt, że przepustowość lotniska szacuje się na 2 mln do 2,5 mln osób rocznie. Również przewoźnicy chętnie oferowali z nowe kierunki z Modlina. Do niedawna… Od 15 lipca do 10 września WizzAir przyjął na pokłady samolotów 126,2 tys. pasażerów, a jego samoloty startowały i lądowały 822 razy, mimo to linie lotnicze zdecydowały się na powrót na Okęcie. Kierunek Budapeszt będzie obsługiwany od grudnia przez stołeczny port. Jak tłumaczy przewoźnik: „Zmiana na tej trasie jest następstwem wcześniejszych apeli przewoźnika do Lotniska Warszawa/Modlin, o wyeliminowanie utrudnień dla pasażerów, wynikających z braku systemu nawigacji ILS (Instrument Landing System). Przedstawiciele lotniska w Modlinie zobowiązali się do zainstalowania systemu ILS do października, jednak nadal nie jest on gotowy do użycia”.

~ AS
CDN.

Źródła: warszawa.gazeta.pl, natemat.pl, samoloty.kurierlubelski.pl, sfora.pl, lotnictwo.net.pl