Mówi się, że głupi ma szczęście. Odważymy się podważyć tę „prawdę ludową” i postawić raczej tezę, że to optymista ma szczęście. I nie tylko w życiu prywatnym. Według badań wielu psychologów ludzie, którzy posiadają optymistyczne nastawienie do życia, łatwiej radzą sobie z problemami w pracy, częściej osiągają zamierzone cele i wykonują zadania, które z pozoru wydają się być Mount Everestem marzeń o karierze.

Optymizm, choć w taki sposób najczęściej się nam kojarzy, nie jest tylko uśmiechem na twarzy i osłuchanym już zapewnieniem, że wszystko będzie dobrze. Optymizm to głównie postawa przyjmowana wobec pojawiających się trudności. To styl życia, który – jak dowodzą badania psychologów – ma wpływ na sukcesy osiągane w pracy.

Świeża krew, czyli nowy pracownik

Pierwszy dzień w nowej pracy nie wszystkim kojarzy się zbyt dobrze. Inne otoczenie, znajomi. Dodatkowo – tak to już chyba jest – „świeżaka” nie omijają żadne, nawet najbardziej nieprzyjemne sprawy firmowe. Na szczęście stres związany z wejściem na nową ścieżkę kariery zawodowej szerokim łukiem omija optymistów. Częściej bowiem radzą sobie w sytuacjach stresowych. Dlaczego? Według psychologów optymiści to ludzie, którzy pożądają nowości a wręcz ich pożądają.

Zobacz: Prezentacja biznesowa, czyli klucz do sukcesu >>

Oczekiwanie na nieznane dotąd wrażenia jest więc zatem wpisane w samo pojęcie optymizmu. Co ważne, ludziom wyrażającym pozytywne nastawienie wobec przyszłości łatwiej jest podjąć trudne wyzwania i im sprostać. Dlatego też szybciej osiągają sukces zawodowy. Pracodawca, który właśnie zatrudnił optymistę może mieć pewność, że szybko opanuje on nowe umiejętności a jego praca zacznie przynosić firOpłacalny optymistamie zyski.

Ucz się i uśmiechaj a dojdziesz do celu

Ale nie tylko o zarobki się tu rozchodzi. Większość optymistów na dłużej wiąże się z firmą, która gwarantuje im jasną ścieżkę awansu. Pracodawcy mający w szeregach swojego zespołu właśnie tych ludzi nie powinni więc szczędzić pieniędzy na pokrywanie kosztów ich rozwoju, czyli chociażby szkoleń. Szczególnie, gdy zawód, który wykonuje optymista należy do grupy profesji o wysokim odsetku osób porzucających pracę.

Zobacz: Bez Facebooka ani rusz! >>

Co ważne, optymiści to ludzie „uzależnieni” od sukcesu zbudowanego na określonych, wypracowanych kwalifikacjach. Często uczą się samodzielnie. Lubią wyzwania. Dobrze sprawdzają się w nowych sytuacjach. Podróże biznesowe nie sprawiają im problemu. Cecha ta jest szczególnie ważna u osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z biznesem. Optymiści są święcie przekonani o pozytywnym obrocie spraw i w związku z tym posiadają silną motywację do działania. Czyż nie tak powinien zachowywać się idealny pracownik?

Manager-optymista

Kiedy ze zwykłego „szaraczka” optymiście uda się w końcu zostać managerem, potrafi zdziałać cuda. Każdy przedsiębiorca powinien właściwie każdego dnia modlić się o optymistę, którego mógłby posadzić w fotelu kierownika. Dla ludzi pozytywnie nastawionych do życia nie ma rzeczy zbyt trudnych do wykonania. Nie piętrzą trudności, przez co łatwiej im ominąć niektóre „wyboje” znajdujące się na drodze do sukcesu. Po prostu – czasem ich nie zauważają przez co przestają one dla nich najzwyczajniej w świecie istnieć.

Zobacz: Pieniądze to nie wszystko… >>

Manager-optymista naprawdę wiele potrafi. Przede wszystkim – zarażać wiarą w sukces, także własny. Pociąga za sobą ludzi, którzy realizują rozdysponowane przez niego zadania nie tyle dla korzyści finansowych, co dla własnej satysfakcji. Wiadomo przecież, że największą przyjemność sprawia pokonanie najtrudniejszych przeszkód. Optymistom jest też łatwiej uwierzyć w kompetencje swoich współpracowników. Jak najłatwiej sprawdzić, czy kierownik ma pozytywny wpływ na swoich podwładnych? To proste – kiedy pracownicy naśladują kierownika i razem jako zespół osiągają sukces.

Przywódca transformacyjny

Według najnowszych badań naukowców zajmujących się badaniem cech charakterologicznych dobrego przywódcy, jedną z jego cech powinno być optymistyczne podejście do życia. Według Douglasa McGregora istnieją dwa typy kierownika. Pierwszy z nich uważa, że pracownicy są leniwi i należy ich cały czas kontrolować po to, aby wypełniali swoje obowiązki. Drugi typ to przywódca transformacyjny, któremu zależy nie na ilości wykonanej pracy, a na jej jakości i sukcesie zespołu. Taki typ kierownika, w przeciwieństwie do poprzedniego, wierzy, że pracownicy widzą korzyści ze swojej pracy i dlatego są w nią zaangażowani. Jego zadaniem jest więc podtrzymywanie takie stanu motywacji, aby przekładał się on na sukces firmy.

Przywódca-optymista jest odważny. Nie boi się nowych wyzwań i podejmuje najważniejsze decyzje wierząc w pozytywny obrót sprawy. Jest to typ, który nie ma problemów z rozpoczynaniem nowych etapów w firmie, tworzeniu nowych dzieł czy nauce nowych sposobów na przełamanie sytuacji kryzysowych. Nadzieja oraz ekscytacja nowymi zdarzeniami, nawet jeśli zagrażają przedsiębiorstwu, działa pozytywnie na optymistę. Będąc nastawionym na działanie, chętniej podejmuje on walkę. Jest aktywny, a przecież dzisiejsza sytuacja gospodarcza wymaga elastyczności oraz odwagi. Szybciej też regeneruje siły po poniesionej porażce. Uczy się na błędach i stara się ich już więcej nie popełniać. Optymista ma świadomość, że nawet po klęsce jest w stanie robić to, czego sam od siebie wymaga oraz to, czego wymagają od niego inni.

Zobacz: Pozytywny telemarketing >>

Według wielu psychologów optymizm to jedna z najbardziej pożądanych cech idealnego pracownika. Siła przebicia, wiara we własne siły, wysoki poziom motywacji – to tylko początek długiej listy jego przymiotów. Kto wie? Może niedługo podczas rozmowy kwalifikacyjnej będą przeprowadzane testy na poziom optymizmu?

~KW

Źródła: A. Czerw, „Optymizm. Perspektywa psychologiczna”, Gdańsk 2010.