Standardowo uważa się, że najlepszym sposobem motywowania pracowników jest wysokie wynagrodzenie. Jeśli firma nie może pozwolić sobie na system stałych pensji, próbuje często wpłynąć na efektywność pracowników przez przyznawanie premii za indywidualne wyniki w pracy – osiągnięcia, projekty, pozyskanie nowych klientów, a czasem nawet za punktualne pojawianie się w pracy i zgodność z grafikiem. Pieniądze to jednak pieniądze, posiadają jedną kłopotliwą właściwość – zawsze jest ich za mało. Jeśli zarabiasz 2tys. zł netto jest Ci ciężko zaspokoić podstawowe potrzeby, jeśli 3tys. zł i tak czujesz, że brakuje Ci na opłacenie kredytu na mieszkanie, jeśli 4tys. zł, jesteś sfrustrowany, że nie starcza na porządne wakacje, jeśli 5tys. zł – nadal nie wejdziesz do salonu samochodowego i nie wybierzesz ot tak czerwonego porsche, itd., itd.

W dzisiejszych czasach, gdy kryzys puka to drzwi i coraz więcej firm zmuszonych jest wprowadzać cięcia budżetowe, motywowanie pracowników staje się coraz trudniejsze. Nie trzeba przeszukiwać internetu, by znaleźć najnowsze raporty, wystarczy popytać znajomych. Ile osób z Twojego otoczenia jest zadowolona z zajęcia, które wykonuje? Ile osób czuje się związana ze swoją firmą? Ilu z nich naprawdę lubi swoją pracę? Nie wiem jak Wy, ale ja słyszę głównie narzekania. Słyszą je i dostrzegają zapewne również menedżerzy i właściciele firm, ale bagatelizują problem, myśląc Narzekają i narzekają, ale do pracy i tak przychodzić będą, bo gdzie mają iść jak wszędzie teraz bieda z nędzą?! Takie podejście jest jednak mocno krótkowzroczne.

Zobacz: Przepis na sukces? >>

Najlepsi pracownicy i tak mają wysokie wymagania i będą szukać lepszej pracy tak długo, aż jej nie znajdą. Co więcej, osoby, które mogłyby się rozwinąć i przyczynić do sukcesu firmy, nigdy tego nie zrobią, jeśli nie otrzymają odpowiedniego bodźca motywacyjnego. A wówczas firma zostanie ogołocona ze swojego potencjału – bo przecież siła firmy uzależniona jest od siły ludzi, którzy ją tworzą. Rezultat: obniżająca się jakość usług świadczonych przez firmę, coraz więcej niezadowolonych Klientów, coraz większe problemy z utrzymaniem się na rynku.

Nie każdą firmę stać na wysokie pensje i premie. Pieniądze to jednak nie wszystko. Istnieje szereg innych sposobów motywowania pracowników, które wcale nie muszą kosztować pracodawcy wiele, ale wiele zmienić mogą. Motywacja pracowników składa się bowiem z wielu różnych czynników – nie tylko finansowych. Pozostałymi elementami są m.in.: szansa rozwoju osobistego, potrzeba odniesienia sukcesu, poczucie bycia docenionym, identyfikacja z misją firmy, poczucie realizacji samego siebie, sympatia oraz szacunek do grupy ludzi, z którymi się pracuje i swojego szefa, ogólna atmosfera i warunki w miejscu pracy. Motywowanie pracowników nie opiera się w sposób prosty na zasadzie „bodziec reakcja” – jest to raczej stworzenie takich warunków, aby pracownicy sami chcieli robić to, czego się od nich oczekuje, nie z konieczności, ciągłej kontroli nad sobą czy ze strachu przed utratą stanowiska, a z poczucia przynależności do firmy i przyjemności jaką dawać może praca.

Zobacz: Które państwa mają największe dochody z turystyki? >>

Drobne gesty ze strony pracodawcy, które nie przybierają formy pieniężnej mogą znacznie zwiększyć przywiązanie pracowników do firmy, twierdzą współcześni menedżerowie. Dlatego też, coraz więcej korporacji i firm wprowadza pozafinansowe bonusy takie jak karnety na siłownię, bony na kolację do restauracji czy bilety do kina. Po umówieniu się z danym lokalem kupon tego typu kosztować nas może nawet 50-100zł. Gdyby dodać taką kwotę do podwyżki pracownika jedyne, co byśmy osiągnęli to podniesienie brwi i pokręcenie głową – stwierdziłby bowiem, że znowu nie doceniamy jego wysiłków i premia tej wielkości to kpina z jego ciężkiej pracy. Gdy jednak wręczamy pracownikowi konkretny bilet „na coś”, jego podejście jest już inne. Czuje bowiem, że mimo iż być może nie stać pracodawcy na wypłacenie mu większej pensji, nadal stara się o niego zadbać. Przypatrzmy się zaletom powyższych trzech propozycji:

  • Karnet na siłownię – szczególnie dobre rozwiązanie dla firm, w których pracownicy spędzają większość dnia pracy przed komputerem. Wysiłek fizyczny pozytywnie wpływa nie tylko na zdrowie i samopoczucie, ale i pomaga odreagować stres związany z pracą. Lepsza forma fizyczna wiąże się ściśle z lepszą formę psychiczną.

    Efekt: pracownicy przychodzą do pracy z większą ilością energii, którą spożytkować mogą na swoje codzienne obowiązki.

  • Bony na kolację w restauracji – wspaniały pomysł na premię okolicznościową. W ten sposób pracownik może pozwolić sobie na odrobinę przyjemności, której prawdopodobnie jego domowy budżet nie przewiduje. Może zaprosić swoją żonę czy przyjaciela i spędzić miło czas w lokalu, o którym do tej pory słyszał tylko z reklam..

    Efekt: wewnętrzna wdzięczność za namiastkę luksusu.

  • Bilety do kina – podobnie jak bilety do teatru, do opery czy na koncert muzyczny, to sposób by pokazać pracownikom, że znasz ich gusta i zainteresowania, że nie traktujesz ich tylko jako wyrobników danych produktów. Szczególnie przydatne w małych i średnich firmach. Nawet jeśli nie orientujesz się do końca czym interesują się Twoi pracownicy, ale np. prowadzisz warsztat samochodowy w Poznaniu, może przecież podarować wszystkim karty wstępu na mecze Lecha. Któż z nich tego nie doceni?! Interesującą opcją jest również przedstawienie pracownikom kilku opcji do wyboru jednocześnie – np. w danym miesiącu możesz wybrać: bilety do kina, do teatru, na koncert albo do restauracji. Tym sposobem oni sami podejmą decyzję, co sprawi im najwięcej przyjemności.

    Efekt: sympatia pracowników do właściciela/kierownika wzrasta, a więc i ich gotowość do wykonywania rzeczy, o które prosi (np. pozostanie chwilę po godzinach pracy, gdy firmę goni jakiś termin).

Popularną formą wpływania na motywację pracowników są również imprezy firmowe – pikniki, przyjęcia, wyjazdy weekendowe. Stanowią one fantastyczną okazję do zintegrowania zespołu i nawiązania lepszych koleżeńskich relacji. Poczucie jedności z ludźmi, z którymi pracujemy jest często kluczowe i korzystnie wpływa na współpracę nad projektami.

Zobacz: Naucz się prowadzić rozmowy biznesowe przez telefon! >>

Można też połączyć motywowanie pracowników z podnoszeniem ich kwalifikacji zawodowych. Dla przykładu, jeśli posiadamy agencję reklamową, copywriterom możemy zaproponować dobrowolne kursy z pisania skutecznych ofert czy kursy pisania poezji, marketingowcom szkolenia z komunikacji interpersonalnej, a grafikom kursy rysunku komiksowego albo malarstwa abstrakcyjnego. Dajemy im w ten sposób szansę rozwoju osobistego i jednocześnie pozytywnie wpływamy na ich pomysłowość i efektywność w pracy.

Gdybym posiadała własną firmę z pewnością wykorzystałabym część z pomysłów przedstawionych powyżej. Zakupiłabym również maszynę do robienia kostek lodu, blender i kolorowe mini parasolki do drinków i wprowadziła zasadę „złotej piątkowej godziny”, która mówiłaby o tym, że podczas ostatniej godziny pracy w piątek, pracownicy mogą przygotowywać sobie koktajle i popijać je przed komputerami. Wszak pod koniec tygodnia i tak wszyscy czekają z utęsknieniem na weekend i są mało produktywni – dlaczego by więc nie podarować im tej godziny? W ten sposób zaczęli by kojarzyć pracę nie tylko z miejscem, w którym muszą wypełniać obowiązki, ale i z miejscem, w którym doświadczają przyjemności. A do tego takiego miejsca chętniej się przychodzi!

Jak widać, pula pozafinansowych sposobów motywowania pracowników jest w zasadzie nieograniczona!

~MN

Źródła:
www.businessweek.com | www.wup.lodz.pl | biznes.interia.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
Realna przedsiębiorczość w wirtualnym biurze

Parę lat temu w Polsce, jako nowe rozwiązanie dla przedsiębiorców oraz freelancerów, pojawiła się opcja wynajmu wirtualnego biura. Usługa polega...

Zamknij