Ataki terrorystyczne z 11 września 2001 roku były szokiem dla całego świata. W tym największym w historii zamachu zginęło ponad trzy tysiące ludzi, a miliony przeżyły osobistą tragedię tracąc przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Wydarzenia tamtego dnia mają jednak nie tylko ogromne konsekwencje polityczne i społeczne, ale także gospodarcze.

Chaos panujący po ataku dotknął rynki finansowe na całym świecie. Strach przed całkowitym załamaniem spowodował, że zdecydowano się nawet na zamknięcie nowojorskiej giełdy papierów wartościowych. Paradoksalnie uchroniło ją to od krachu, ale i tak wszystkie spółki odnotowały ogromne spadki.

Nieufni konsumenci

Zamach na WTC spowodował znaczne zmniejszenie się poziomu zaufania konsumentów. Nie dość, że obawiano się kolejnych ataków, to dodatkową panikę wywoływały także informacje o listach zatrutych bakteriami wąglika. Ludzie rzadziej odwiedzali kina, restauracje, kluby, a nawet supermarkety. Inwestorzy bali się podejmować ryzyko, co z kolei spowodowało spadek indeksów giełdowych. Najbardziej na wartości straciły akcje towarzystw ubezpieczeniowych i linii lotniczych, w związku z czym to właśnie te dwa sektory poniosły największe finansowe konsekwencje zamachów terrorystycznych z 2001 roku.

Strach przed lataniem

Obawa przed zamachami terrorystycznymi po 11 września spowodowała, że ludzie masowo zaczęli rezygnować z usług linii lotniczych. Proces ten dotyczył zarówno osób prywatnych jak i firm, które odwoływały służbowe podróże samolotami na rzecz innych środków transportu.

Taka sytuacja miała miejsce w przemyśle lotniczym na całym świecie. Kryzys nie ominął także naszego rynku krajowego. Polskie Linie Lotnicze LOT zanotowały straty w wysokości 251,7 milionów złotych. Rządy wielu państw udzielały firmom pomocy finansowej w celu uchronienia ich przed bankructwem. PLL LOT otrzymały gwarancję ubezpieczeniową w wysokości 1 miliarda dolarów amerykańskich, po tym jak poinformowały, że nie zamierzają ubezpieczać odpowiedzialności od ryzyka wojennego i ataków terrorystycznych.

Zobacz: Realna wartość e-biznesów >>

Mimo wsparcia finansowego ze strony państw wiele przedsiębiorstw zmuszonych było podjąć radykalne środki chroniące je przed kryzysem. US Airways zwolniły 11 tys pracowników i zredukowały loty o 23%, Midways Airways złożyły wniosek o upadłość, niemiecka Lufthansa zrezygnowała z trzech tras transatlantyckich, a francuskie linie Air France wstrzymały wycofanie z użycia 17 samolotów.

Byle nie do Ameryki

Kolejnym sektorem, który poniósł największe konsekwencje w wynikające z ataków na WTC jest ściśle powiązana z przemysłem lotniczym branża turystyczna. Wydarzenia z 11 września 2001 roku znaczeni ograniczyły liczbę obcokrajowców odwiedzających USA. Przed zupełnym załamaniem sektor turystyczny uratowała utrzymująca się na w miarę stałym poziomie liczba turystów krajowych.

Rok

Liczba podróży turystów krajowych (mln)

Zmiana roczna (%)

Liczba podróży turystów zagranicznych (mln)

Zmiana roczna (%)

2000

1100,8

51,2

2001

1123,1

2,03

46,5

-8,4

2002

1127

0,35

43,5

-7,25

2003

1140

1,15

41,2

-5,29

2001-2003

3,53

-20,94

Wzrost zaobserwowano dopiero w roku 2004, ale i tak liczba podróży turystów zagranicznych było o kilka milionów niższa niż w roku 2000.

Z powodu ataków na World Trade Center również Amerykanie postanowili ograniczyć swoje zagraniczne podróże. Liczba turystów z USA w ciągu dwóch lat od zamachów zmalała prawie 7 milionów.

 Ryzyko ubezpieczeniowe

Wielomilionowe straty w wyniku zamachu z 11 września poniosły także firmy ubezpieczeniowe. Szacuje się, że osiągnęły one wartość około 50 mln dolarów. Jednocześnie już dzień po atakach przedsiębiorstwa rozpoczęły wojnę o pieniądze wykorzystując wypowiedzenie wojny terrorystom przez George’a W. Busha. Stwierdziły one, że „akt wojny”, za jaki uznał wydarzenia tamtego dnia prezydent, naturalnie nie podlega ubezpieczeniu. W końcu jednak kwota wypłaconych odszkodowań wyniosła około 30 mld dolarów.

Wielki wygrany

Atak na WTC nie wszystkim sektorom gospodarki przyniósł straty. Korzyści finansowe z tych wydarzeń odniosły przede wszystkim przedsiębiorstwa zajmujące się bezpieczeństwem i prywatni kontraktorzy wojskowi. Przed 11 września było ich zaledwie kilku, ale w ciągu 10 lat stali się oni ogromną branżą wartą miliony dolarów. Przykładowo firma Blackwater, w latach 2001-2006 zarobiła na kontraktach z amerykańskim rządem ponad 1 mld USD. Taka sytuacja wywołała obawy, czy za bezpieczeństwo państwa powinni odpowiadać prywatni przedsiębiorcy, ale mimo tego Departament Stanu w USA planuje zwiększyć liczbę pracujących dla niego prywatnych kontraktorów z 2700 do 5500.

Ogromne straty

Pomimo że niektóre branże zdecydowanie wzbogaciły się po 11 września, dla większości było to zdarzenie tragiczne w skutkach. Kryzys dotknął nie tylko gospodarkę USA, ale również Europę i wiele krajów azjatyckich, szczególnie Japonię, która jest bardzo wrażliwa na wszelkie zewnętrzne zmiany.

Niemniej jednak wielu specjalistów uważa, że atak na WTC nie był bezpośrednią przyczyną recesji, a jedynie przyspieszył jej proces. Świat jednak, pod wieloma względami – również ekonomicznymi – nie będzie już nigdy taki jak przed 11 września 2001 roku.

~KB

Źródła:

____________

StosunkiMiędzynarodowe.info | E-finanse.com | WolneMedia.net | GlobalEconomy.pl | Terroryzm.com |