Rozwój nowych technologii i coraz powszechniejszy dostęp do informacji za pośrednictwem Internetu sprawiły, że zjawisko plagiatu znacznie się nasiliło. Wypracowania z sieci kopiują już uczniowie podstawówek, a dla osób ze szkół średnich to właśnie zapożyczenia lub kupienie cudzej pracy stanowi sposób na zdanie matury. Takie działania podejmują nawet studenci i doktoranci.

Plagiat to kradzież własności intelektualnej, która polega na skopiowaniu całości lub części utworu i podpisaniu go swoim nazwiskiem, zatajając dane prawdziwego autora. Pod względem prawnym bywa to pojęcie trudne do zdefiniowania, ponieważ dorobek intelektualny ludzkości jest cały czas przetwarzany. Z tego względu zaznaczanie każdego, nawet najmniejszego zapożyczenia nie miałoby sensu. Zakłada się jednak, że plagiat musi być wykonywany zamierzenie.

Rodzaje plagiatów

Celowe zapożyczenia można podzielić na jawne i ukryte. Pierwszy rodzaj jest bardzo łatwy do zidentyfikowania, ponieważ polega na skopiowaniu całości lub fragmentu utworu. Drugi typ jest o wiele trudniejszy do wykrycia. Wynika to z faktu, że do pożyczonych z innej pracy zdań wplecione są autorskie myśli. Ich jakość i wartość merytoryczna jest jednak bardzo niewielka, a sens całej wypowiedzi nadają tylko skopiowane fragmenty.

Zobacz: Wyszeptać sukces >>

Powoduje to, że praca, w której jedynie niewielka część tekstu jest jawnym plagiatem, może być uznana za niego w całości.

Splagiatowanie swojego utworu

Specyficznym rodzajem plagiatu jest autoplagiat. Polega on na umieszczeniu w nowej pracy fragmentów własnego utworu, który został już wcześniej opublikowany. Takie sytuacje zdarzają się głównie w środowisku badaczy, dla których stanowi to sposób na powiększenie swojego dorobku. Najbardziej liberalne normy dotyczące powtórzeń mówią, że mogą one zajmować 20% nowych treści. Szanujący się naukowcy starają się jednak ich unikać.

Zdarza się, że autoplagiat popełniany jest także przez studentów. W celu jego uniknięcia powinni oni uzyskać zgodę wykładowców, dotyczącą ponownego użycia raz wykorzystanej pracy zaliczeniowej, jeśli jej tematyka odpowiada innemu przedmiotowi.

Plagiat plagiatowi nierówny

Istnieją jednak przypadki zapożyczeń, których nie można jednoznacznie uznać za plagiat i zależy to głównie od subiektywnej oceny. Do takich sytuacji należą zapożyczenia nieświadome oraz twórczość równoległa. Oba te pojęcia dotyczą głównie utworów muzycznych. Pierwsze z nich odnosi się do nieświadomego zapożyczenia kiedyś zasłyszanego motywu, a drugie występuje w przypadku, gdy dwaj autorzy – pracując niezależnie od siebie – stworzą podobny, prosty temat muzyczny.

Kara za plagiat

Odpowiedzialność karną za plagiat określa art. 115. ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Według niej „kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 3.”

Zobacz: Gdzie komputer a gdzie biurko? Ergonomia pracy biurowej >>

Taka sama kara dotyczy osoby która „rozpowszechnia bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie.”

Odpowiedzialność cywilna

Człowiek dopuszczający się plagiatu ponosi nie tylko odpowiedzialność karną, ale także cywilną. Określona jest ona w artykule 78. prawa autorskiego. Z jego treści wynika, że twórca, który zauważy naruszenie swoich praw autorskich, może domagać się zaniechania takiego działania. Osoba dopuszczająca się plagiatu musi podjąć kroki usuwające jego skutki, a w szczególności złożyć publiczne oświadczenie na ten temat. Dodatkowo sąd może przyznać twórcy pieniężne zadośćuczynienie.

Zobacz: Celebryta dobry na wszystko >>

Przedawnienie odpowiedzialności prawnej wynikającej z popełniania plagiatu następuje po 10 latach w przypadku oskarżenia z Kodeksu cywilnego i 5 latach przy oskarżeniu publicznym.

Zgubne skutki

Plagiat, nawet w przypadku, gdy jest trudny do zdefiniowania pod względem prawnym, zawsze stanowi czyn naganny moralnie. Jednak jego skutki mogą być o wiele poważniejsze. Gdy nie będziemy zwalczać tego typu praktyk, sprawią one, że zdecydowanie spadnie poziom wykształcenia absolwentów szkół wyższych, co z kolei doprowadzi do obniżenia jakości życia społecznego.

~KB

_________

Źródła:

Zenderowski.republika.pl | Reportzerzy.info | Lexplay.pl | GazetaPrawna.pl